NEWS ZE ŚWIATA

Rząd USA blokuje dostęp do Fable 5 i Mythos 5

12 czerwca 2026 r. Anthropic poinformował, że rząd USA wydał dyrektywę eksportową dotyczącą dwóch najnowszych modeli firmy: Claude Fable 5 i Claude Mythos 5. Według spółki decyzja nakazywała zawieszenie dostępu do tych modeli dla wszystkich cudzoziemców, niezależnie od tego, czy znajdują się poza Stanami Zjednoczonymi, czy na ich terytorium. Ograniczenie miało obejmować również zagranicznych pracowników Anthropic. Firma podała, że w praktyce musiała wyłączyć Fable 5 i Mythos 5 wszystkim klientom, aby zapewnić zgodność z nakazem. 

Anthropic, rząd USA i spór o granice użycia AI 

Decyzja rządu pojawiła się zaledwie trzy dni po premierze nowych modeli. Anthropic przedstawiał Fable 5 jako zaawansowany model AI przeznaczony do szerszego użytku, ale wyposażony w dodatkowe zabezpieczenia w szczególnie wrażliwych obszarach, takich jak cyberbezpieczeństwo czy biologia. Mythos 5 był natomiast wersją bardziej otwartą, z częściowo zdjętymi zabezpieczeniami. Miał być dostępny tylko dla wąskiej grupy zaufanych partnerów, między innymi zajmujących się cyberbezpieczeństwem. Według Anthropic Fable 5 miał działać ostrożnie w przypadku ryzykownych pytań. Jeśli użytkownik pytał o coś z bardziej niebezpiecznego obszaru, model miał automatycznie przekierowywać część takich zapytań do słabszego modelu Opus 4.8. Z kolei Mythos 5 miał być udostępniany wyłącznie w specjalnych programach kontrolowanego dostępu. Firma tłumaczyła, że w Fable 5 zastosowała podejście „obrony warstwowej”. Chodziło o to, aby obchodzenie zabezpieczeń było albo bardzo ograniczone, albo trudne i kosztowne. Anthropic podkreślał też, że system miał być dokładnie monitorowany, tak aby można było szybko wykrywać i blokować skuteczne próby obejścia zabezpieczeń. Z tego powodu firma wymagała 30-dniowego przechowywania danych klientów korzystających z Fable 5.

dario amodei podczas konferencji z mikrofonem w ręce
Źródło: https://fortune.com/article/anthropic-ceo-dario-amodei-vision-quest-company-culture-corpo-speak-ai-race/

Rząd USA uzasadniał swoje działania względami bezpieczeństwa narodowego. Anthropic podał jednak, że w piśmie od władz nie znalazł szczegółowego opisu zagrożenia. Firma zrozumiała, że chodziło o sposób obejścia zabezpieczeń Fable 5. Według Anthropic przedstawiona metoda pozwalała znaleźć jedynie niewielką liczbę prostych, wcześniej znanych podatności. Firma twierdziła również, że podobne problemy potrafią wykrywać także inne publicznie dostępne modele AI, i to bez konieczności obchodzenia zabezpieczeń. Z relacji Business Insider wynika, że decyzję poprzedziły intensywne rozmowy między administracją USA a Anthropic. Według źródeł z administracji obawy Białego Domu wzrosły po sygnałach od firm technologicznych, w tym Amazonu, które miały wskazywać na możliwość obejścia zabezpieczeń Fable 5. Sprawa miała trafić do najwyższych urzędników administracji, w tym sekretarza skarbu Scotta Bessenta, dyrektora cybernetycznego Białego Domu Seana Cairncrossa oraz sekretarza handlu Howarda Lutnicka. Dario Amodei, szef Anthropic, miał podczas rozmów przekonywać, że nie chodzi o powszechny sposób złamania zabezpieczeń modelu, lecz o ograniczony przypadek techniczny. Według Business Insider administracja oczekiwała, że firma dobrowolnie wstrzyma dostęp do modeli i będzie współpracować przy usuwaniu problemu. Przedstawiciele rządu mieli zaś twierdzić, że kontrola eksportu została użyta jako rozwiązanie awaryjne, ponieważ Anthropic nie zobowiązał się do natychmiastowego wycofania modeli. Osoby związane z Anthropic opisywały sytuację inaczej. Według nich firma dostała bardzo krótki termin oraz zbyt mało informacji technicznych, aby samodzielnie ocenić, jak poważne były zarzuty. 

Przeczytaj także:  AI vs Marketplace’y - czy nadchodzi przewrót w ecommerce?

Wcześniejszy konflikt Anthropic z Departamentem Wojny 

Spór o Fable 5 i Mythos 5 nie był pierwszym poważnym konfliktem między Anthropic a administracją USA. W marcu 2026 r. Departament Wojny uznał Anthropic za ryzyko dla łańcucha dostaw bezpieczeństwa narodowego. Firma poinformowała 5 marca, że otrzymała formalne pismo w tej sprawie 4 marca i zapowiedziała zakwestionowanie decyzji w sądzie. Tłem sporu były zasady korzystania z modeli Claude w wojsku. Anthropic podkreślał, że od czerwca 2024 r. wspierał amerykańskie siły zbrojne, między innymi w analizie wywiadowczej, modelowaniu, symulacjach, planowaniu operacji i cyberoperacjach. Firma stawiała jednak dwie wyraźne granice. Nie zgadzała się na używanie swoich modeli do masowej inwigilacji obywateli w kraju ani do tworzenia w pełni autonomicznych systemów broni śmiercionośnej. 

budynek pentagonu w usa widoczny z lotu ptaka
Źródło: https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-symboliczna-zmiana-w-usa-sekretarz-osobiscie-zlapal-za-srubo,nId,8040261

W publicznym oświadczeniu Anthropic zaznaczył, że nie zmieni tego stanowiska pod presją Departamentu Wojny. Firma zapowiedziała, że będzie kwestionować oznaczenie jej jako ryzyka dla łańcucha dostaw, bo jej zdaniem decyzja była prawnie wątpliwa i mogła stworzyć niebezpieczny precedens dla innych firm negocjujących warunki współpracy z rządem. Administracja patrzyła na sprawę inaczej. Według relacji medialnych i analiz prawnych Pentagon uznał, że ograniczenia nakładane przez Anthropic mogą być problemem przy kontraktach wojskowych. Szczególnie wtedy, gdy armia miałaby polegać na systemach AI w realnych działaniach operacyjnych. Oznaczenie Anthropic jako „ryzyka dla łańcucha dostaw” miało ograniczyć wykorzystanie Claude’a w niektórych kontraktach związanych z Departamentem Wojny. Anthropic odpowiadał, że taka decyzja powinna mieć wąski zakres. Zdaniem firmy nie powinna obejmować zastosowań, które nie są bezpośrednio związane z tymi konkretnymi kontraktami wojskowymi. 

O co tak naprawdę chodzi w tym sporze?  

Najważniejsza różnica między Anthropic a rządem USA dotyczy tego, kto powinien kontrolować sposób używania zaawansowanych modeli AI. Anthropic uważa, że jako twórca i dostawca tej technologii ma prawo, a nawet obowiązek, utrzymywać pewne ograniczenia. Dotyczy to zwłaszcza obszarów, które firma uznaje za szczególnie ryzykowne, takich jak wojsko, cyberbezpieczeństwo czy inwigilacja. Rząd USA patrzy na to inaczej. Jego zdaniem w sprawach związanych z wojskiem i bezpieczeństwem narodowym prywatna firma nie powinna samodzielnie decydować, jak daleko mogą sięgać ograniczenia. Zwłaszcza jeśli takie ograniczenia mogłyby wpływać na zdolność państwa do prowadzenia działań operacyjnych. Wyłączenie Fable 5 i Mythos 5 nie było formalnie częścią tego samego sporu, co marcowe uznanie Anthropic za ryzyko dla łańcucha dostaw. Chodziło o inny mechanizm prawny — kontrolę eksportu i ograniczenie dostępu cudzoziemców do najbardziej zaawansowanych modeli AI. Obie sprawy mają jednak wspólny sens. W gruncie rzeczy dotyczą pytania, kto powinien mieć ostatnie słowo w sprawie wykorzystania najpotężniejszych modeli sztucznej inteligencji: firma, która je tworzy, czy państwo, które ocenia ryzyko wojskowe, wywiadowcze i cybernetyczne. 

Przeczytaj także:  Jak zoptymalizować stronę pod AI Search?
mezczyzna-po-kryzysie-fable 5-pracujacy-przy-komputerze-przeglada-ekosystem-chinskich-modeli-ai-deepseek-qwen-kimi-ernie-bot-i-zhipu-ai-na-monitorze-w-biurze-noca

Alternatywy dla firm korzystających z modeli AI 

Jednym z praktycznych skutków sprawy Anthropic jest to, że firmy zaczynają uważniej patrzeć na to, od kogo biorą narzędzia AI. Do tej pory wiele organizacji budowało swoje procesy wokół jednego modelu albo jednego dostawcy. Zakładano, że skoro usługa działa dziś, będzie działała także jutro. Przypadek Fable 5 i Mythos 5 pokazał jednak, że dostęp do modelu może zostać ograniczony nie tylko z powodu awarii czy problemu technicznego. Może o tym zdecydować również regulator, rząd, przepisy eksportowe albo konflikt polityczny. Dlatego część firm zacznie szukać alternatyw dla zamkniętych amerykańskich modeli. Najwięcej uwagi przyciągają dziś modele chińskie. DeepSeek stał się głośny dzięki dobrym modelom dostępnym przez API, a także dzięki temu, że część z nich udostępniono w bardziej otwartej formie. Qwen, rozwijany przez Alibaba Cloud, jest wykorzystywany zarówno w biznesie, jak i przez programistów. Jego kolejne wersje są projektowane tak, aby lepiej radzić sobie z automatyzacją złożonych zadań. Kimi od Moonshot AI jest kojarzony przede wszystkim z pracą na bardzo długich dokumentach i zadaniami programistycznymi. GLM, rozwijany przez Z.ai, dawniej Zhipu AI, jest z kolei pozycjonowany jako model do bardziej złożonych, wieloetapowych zadań. W Chinach ważnymi graczami są też Baidu, Tencent i MiniMax. Baidu rozwija rodzinę modeli ERNIE, które są łączone z usługami firmy i wykorzystywane zarówno przez użytkowników indywidualnych, jak i biznes. Tencent buduje ekosystem Hunyuan, który obejmuje nie tylko modele językowe, ale też narzędzia do pracy z obrazem, dokumentami, OCR, wideo i modelami 3D. MiniMax rozwija modele językowe, głosowe i multimedialne, zwracając uwagę rynku przede wszystkim ceną i szybkością działania. 

Alternatywy nie kończą się jednak na Chinach. W Europie najważniejszym graczem pozostaje Mistral AI. Firma rozwija zarówno modele otwarte, jak i płatne rozwiązania dla przedsiębiorstw. Dla wielu organizacji znaczenie ma tu nie tylko jakość modelu, ale też fakt, że europejski dostawca działa w innym otoczeniu prawnym niż firmy amerykańskie czy chińskie. W praktyce może to być ważne dla firm, które szczególnie ostrożnie podchodzą do danych, prywatności i zgodności z regulacjami. Osobną grupą są modele otwarte, które można uruchomić lokalnie albo we własnej infrastrukturze. W Polsce takim przykładem jest Bielik, rozwijany przez społeczność SpeakLeash. Nie jest to model tej samej skali co największe systemy tworzone przez OpenAI, Anthropic czy Google, ale ma inną zaletę: daje większą kontrolę nad danymi i środowiskiem pracy. Dla części firm, instytucji publicznych i sektorów regulowanych może to być ważniejsze niż dostęp do najbardziej zaawansowanych funkcji. Warto też pamiętać, że nie każde narzędzie AI musi być bezpośrednim odpowiednikiem Claude’a czy ChatGPT. Perplexity działa bardziej jak wyszukiwarka oparta na AI. Łączy modele językowe z dostępem do aktualnych źródeł internetowych. W zadaniach takich jak research, analiza informacji, przegląd rynku czy szybkie sprawdzanie źródeł może być nie tyle zamiennikiem klasycznego chatbota, ile jego praktycznym uzupełnieniem. 

Przeczytaj także:  Czy wiesz z jakiej licencji na AI korzystasz?

Chcesz wiedzieć więcej? Masz pytania? Napisz do nas!

Nie wiesz, od czego zacząć? Interesuje Cię temat sztucznej inteligencji i jej zastosowań w nowoczesnym biznesie? Skontaktuj się z nami! Doradzimy, jak AI może wesprzeć rozwój Twojej firmy. Jesteśmy tutaj, aby pomóc Ci wybrać najlepszą ścieżkę rozwoju i automatyzacji.


Autor
marcin gotowiec ceo digital plant
Marcin Gotowiec / digital plant

Socjolog, badacz i marketingowiec. Od ponad dekady zajmuje się strategią marketingową, efektywnością reklamy i badaniami marketingowymi. Zbierał doświadczenie w domach mediowych i największych agencjach badawczych. Speaker najważniejszych polskich konferencji marketingowych. Nagradzany i wyróżniany w konkursach Young Creatives Cannes & Young Creatives EuroBest.

Przewijanie do góry