AI SEARCH

Optymalizacja pod AI Search – obalamy mity!

Wraz z rozwojem sztucznej inteligencji i jej rosnącym udziale w marketingu również SEO wchodzi w zupełnie nową erę – erę określaną jako GEO (Generative Engine Optimization) lub AEO (Answer Engine Optimization). W związku z tym wszyscy szukają magicznych sztuczek, by optymalizować swoje treści pod wymagania sztucznej inteligencji. Problem w tym, że wiele z tych praktyk nie ma realnego wpływu na pozycję strony w Google. Dowiedz się, czego nie robić w optymalizacji pod AI Search! 

Nie twórz dodatkowych plików dla AI  

Tworzenie specjalnie dostosowanych plików pod sztuczną inteligencję to jeden z mitów, które w Internecie przejawiają się najczęściej. Nie musisz jednak generować specjalnych plików typu llms.txt, dodatkowych znaczników czy specjalnych wersji treści zapisanych w Markdownie. Nowoczesne systemy AI są w stanie wykrywać i indeksować wiele rodzajów plików, a nie tylko HTML w witrynie. Oznacza to, że wyszukiwarka nie potrzebuje dedykowanych „AI-plików” i nie traktuje takich formatów w specjalny sposób.  

Nie dziel treści na siłę na małe fragmenty 

Wraz z optymalizacją pod AI Search przyszła moda na tzw. „chunking”, czyli rozbijanie artykułów na mikroskopijne akapity. Nie jest to jednak potrzebne – systemy Google potrafią interpretować rozbudowane treści i rozumieją kontekst całej strony. Ale czy istnieje idealna długość tekstu? Nie. Wszystko zależy od potrzeb użytkownika i dopasowania treści do odbiorcy. Czasem lepiej sprawdzi się krótki poradnik, a innym razem kompleksowy artykuł ekspercki. Właśnie dlatego lepiej tworzyć strony dla odbiorców, a nie tylko dla generatywnego wyszukiwania AI. 

Kobieta siedzi przy drewnianym stole i korzysta z laptopa, przeglądając w Google informacje o zdrowiu psychicznym. Na ekranie widoczne są wyniki wyszukiwania z artykułem dotyczącym dbania o zdrowie psychiczne.

Nie przepisuj tekstów wyłącznie pod AI 

Pisanie nienaturalnych zdań, obsesyjne uwzględnianie wszystkich możliwych wariantów słów kluczowych i tzw. long-tail keywords to kolejna z magicznych sztuczek, które nie przynoszą żadnych efektów dla optymalizacji w AI Search. Dzisiejsze systemy AI rozumieją synonimy, intencje użytkownika oraz znaczenie zdań. Nie trzeba więc pisać nienaturalnych treści tylko po to, by „złapać” więcej fraz. Tekst powinien być przede wszystkim czytelny, ekspercki i wartościowy dla odbiorcy. Algorytmy sztucznej inteligencji preferują materiały oparte na doświadczeniu, praktycznej wiedzy oraz realnych przykładach.  

Przeczytaj także:  Badania marketingowe online - jak je przygotować, jakie mają zalety i wady?

Nie kupuj sztucznych wzmianek o marce 

Jedno jest pewne – w generatywnych wynikach wyszukiwania Google rzeczywiście bierze pod uwagę informacje pojawiające się w Internecie – na blogach, forach czy w materiałach wideo. Ale nie znaczy to, że warto masowo kupować wzmianki o marce lub publikować niskiej jakości treści sponsorowane. Google nadal opiera ranking na jakości treści i aktywnie walczy ze spamem. Dlatego fałszywe czy niskiej jakości rekomendacje i publikacje mogą przynieść jedynie odwotny skutek. 

Mężczyzna siedzi przy biurku i przegląda na laptopie wyniki wyszukiwania Google dotyczące tarcz hamulcowych do samochodu Audi. Na ekranie widoczne są sponsorowane oferty produktów z cenami i zdjęciami części samochodowych.

Pamiętaj – dane strukturalne to nie wszystko  

Tak, jak kiedyś, teraz i również dane strukturalne pozostają ważnym elementem SEO, ale nie istnieje żaden specjalny schema markup przeznaczony wyłącznie dla AI Search. Structural data pomaga zdobywać rich snippets i poprawia interpretację treści przez wyszukiwarkę, jednak same w sobie dane nie gwarantują widoczności w odpowiedziach generowanych przez AI.   

Warto jednak zaznaczyć, że AI Search nie zmienia fundamentów dobrego SEO. Google nadal premiuje wartościowe, autentyczne i użyteczne treści. Zamiast szukać kolejnych „hacków”, lepiej inwestować w ekspercką wiedzę, jakość contentu i dobre doświadczenie użytkownika. To właśnie te elementy będą miały największe znaczenie także w erze generatywnej wyszukiwarki GEO lub AEO. W digital plant pomagamy firmom budować nowoczesne strategie SEO dopasowane do ery AI Search. Łączymy content marketing, optymalizację techniczną i analizę danych, by zwiększyć widoczność nie tylko w klasycznych wynikach Google, ale również w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. 

FAQ

Czym jest AI Search?

AI Search to nowy sposób wyszukiwania informacji oparty na sztucznej inteligencji i generatywnych odpowiedziach. W SEO coraz częściej określa się go jako GEO (Generative Engine Optimization) lub AEO (Answer Engine Optimization).

Nie. W artykule podkreślono, że tworzenie plików typu llms.txt czy dodatkowych wersji treści w Markdownie nie jest konieczne, ponieważ nowoczesne systemy AI potrafią interpretować różne formaty danych.

Nie zawsze. Rozbijanie tekstów na bardzo małe fragmenty nie daje gwarancji lepszej optymalizacji, ponieważ algorytmy Google rozumieją kontekst całej strony i dłuższych treści.

Tak. Google analizuje informacje pojawiające się na blogach, forach czy w materiałach wideo, ale jednocześnie nadal bardzo mocno zwraca uwagę na jakość tych treści.

Chcesz wiedzieć więcej? Masz pytania? Napisz do nas!

Nie wiesz, od czego zacząć? Interesuje Cię temat sztucznej inteligencji i jej zastosowań w nowoczesnym biznesie? Skontaktuj się z nami! Doradzimy, jak AI może wesprzeć rozwój Twojej firmy. Jesteśmy tutaj, aby pomóc Ci wybrać najlepszą ścieżkę rozwoju i automatyzacji.


Autor
marcin gotowiec ceo digital plant
Marcin Gotowiec / digital plant

Socjolog, badacz i marketingowiec. Od ponad dekady zajmuje się strategią marketingową, efektywnością reklamy i badaniami marketingowymi. Zbierał doświadczenie w domach mediowych i największych agencjach badawczych. Speaker najważniejszych polskich konferencji marketingowych. Nagradzany i wyróżniany w konkursach Young Creatives Cannes & Young Creatives EuroBest.

Przewijanie do góry